Aplikacja na rower
Strona wykorzystuje pliki cookies zgodnie z polityką prywatności, aby zapewnić świadczenie usług na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Ukryj ten komunikat [x]
zbiórka na mój rower

Warszawa - Czersk

~54.18 km 4Planuję 3Przejechałem
« Zobacz trasy w okolicy
Zareklamuj się na mapach tras
Noclegi przyjazne rowerzystom.

Planują (4)

Przejechali (3)

Wrażenia:
Stopień trudności:
Na razie planuję
14.06.2013
Pogoda:
Wrażenia:
Stopień trudności:
reklama

Komentarze (3)

Średnia ocena trasy: 4.7
(niewymagane)

Oświadczam, że znam i akceptuję regulamin.
Wyrażam zgodę na otrzymywanie wiadomości handlowych drogą elektroniczną.
Administratorem danych osobowych jest Grupa iTur.pl sp. z o.o.

Do Czerska wiele razy jechałem i to zarówno trasą po prawej stronie Wisły jak i po lewej. Polecam trasę po lewej stronie gdyż prowadzi po bardzo mało ruchliwych drogach wiejskich ale też i można wybrać drogę gruntową. I co najważniejsze to, że nie trzeba poruszać się razem z TIRami.
Stopień trudności:
Coprawda nie z Warszawy, ale z Otwocka, jak dla mnie super trasa. Jechałam z dwoma synami w wieku 13 i 12 lat, w czasie trasy oczywiście narzekali, ale po powrocie ocenili wycieczkę na 10 pkt. Jechaliśmy ul. Karczewską do Kościoła w Karczewie, potem w lewo do ronda , na rondzie pierwszy zjazd w prawo, po lewej stronie Carrefur Express, dalej do ronda, drugi z jazd w stronę Otwocka Wielkiego i prosto do końca, po lewej kościół i skręcamy w prawo w stronę Wisły, tak dojechaliśmy do sketu w lewo na Kępę Nadbrzeską i cały czas drogą przez sady, wsie, pola, dzieci miastowe przy okazji dowiedziały się jak rosną pomidory, ogórki, gruszki, jabłka, żyto, jęczmień, orzech włoski, kapusta, ziemniaki no i jakie domy Polacy sobie stawiają :). I tak do mostu kolejowego, przejechalismy pod nim, potem do mostu w Górze Kalwarii, tam wspięliśmy się po schodach i zetknięcie z TIRami, niektórzy rowerzyści jadą jezdnią, my zdecydowanie drogą dla pieszych. Za mostem po prawej srronie jest karczma a my w lewo drogą prowadzącą wśród łąk dojechali.śmy do asfaltówki, która zaproadziła nas już na zamek. Dla mnie - miastowej to była piękna trasa z pięknymi widokami, grzejącym słońcem (34 stopnie C) z grającą trawą i lekim powiewem wiaterku. A na samym zamku piliśmy gaszącą pragnienie miodoladę :).
Pogoda:
Wrażenia:
Stopień trudności: