Aplikacja na rower
Strona wykorzystuje pliki cookies zgodnie z polityką prywatności, aby zapewnić świadczenie usług na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Ukryj ten komunikat [x]
zbiórka na mój rower

Olsztyn - Dziadówki - Biskupice

~78.1 km 1Planuję Przejechałem
« Zobacz trasy w okolicy
Zareklamuj się na mapach tras
Noclegi przyjazne rowerzystom.

Planują (1)

Przejechali

Nikt jeszcze nie przejechał tej trasy. Bądź pierwszy!
Wrażenia:
Stopień trudności:
Standardowo Olsztyn przez Skrajnicę, później Przymiłowice i tam odbijam w lewo na Bukowno, Zagórze i Żuraw. Cały czas asfalt, trochę z górki trochę pod górkę (do Zagórza mocno), asfaltem przez las do Zalesic. W Zalesicach mocno pod górkę za torami kolejowymi, w lewo i w szutrową drogę leśną w stronę leśniczówki Dziadówki (dziki w zagrodzie) i ośrodka wypoczynkowego Caritas (dawniej ośrodek częstochowskiej Przemysłówki). Przez las do drogi 46 i najpierw pod górę a potem w dół do Janowa. Przez rynek w kierunku Częstochowy, a w miejscowości Piasek odbijam w lewo w szutrówkę (kamienie i pod górkę) do osady Pabianice, stamtąd piaszczystą drogą do Zrębic. W Zrębicach przy stawie w lewo na Biskupice, asfaltem, ale podjazd pod Biskupice do jeden z najbardziej wyczerpujących kawałków w okolicach (na koniec przełożenie 1:2 lub nawet 1:1 - było upalnie). Z Biskupic szalony zjazd w stronę Olsztyna, ale żeby nie było prosto, za zakrętem w lewo po 500 metrach w las i omijając Olsztyn trafiamy do rozjazdu na Dębowiec. Zostawiając drogę asfaltową po lewej ręce jedziemy kamienistą początkowo szutrówką w las, przecinam asfalt (droga do Monar'u), po 500 metrach w prawo (znak Punk poboru wody) i dalej po leśnej drodze aż do Korwinowa. Stamtąd różne warianty do Częstochowy. Dla mnie osobiście trasa wręcz traumatyczna, przed Zrębicami złapałem gumę, a wymieniona okazała się również nieszczelna. Co 3-4 km pompka, plus jeden z najbardziej upalnych dni tego lata. Dojechałem siłą woli, a na stacji Orlen, 1,5 km przed metą wypiłem całe Oshee i jakiś energetyk plus 20 minut odpoczynku. Ale było OK.
reklama

Komentarze

(niewymagane)

Oświadczam, że znam i akceptuję regulamin.
Wyrażam zgodę na otrzymywanie wiadomości handlowych drogą elektroniczną.
Administratorem danych osobowych jest Grupa iTur.pl sp. z o.o.