Aplikacja na rower
Strona wykorzystuje pliki cookies zgodnie z polityką prywatności, aby zapewnić świadczenie usług na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Ukryj ten komunikat [x]
zbiórka na mój rower

Trzcińsk - Pelplin - Pogódki

~89.25 km 2Planuję Przejechałem
« Zobacz trasy w okolicy
Zareklamuj się na mapach tras
Noclegi przyjazne rowerzystom.

Planują (2)

Przejechali

Nikt jeszcze nie przejechał tej trasy. Bądź pierwszy!
Wrażenia:
Stopień trudności:
Kociewski Szlak Cysterski to nazywany przez miejscowych rowerowy Szlak Opata Wernera , który miałem okazję przemierzyć w zeszłym roku gdy jeszcze on był trasą planowaną. Szlak łączy Pelplin z Pogódkami i prowadzi trasą którą w XIII w pokonywali Cystersi przenosząc swój klasztor z Pogódek do Pelplina. Teraz pokonywać ją mogą turyści za pomocą rowerów jak i ja to zrobiłem. Szlak co prawda jest nazywany Cysterskim ale nie należy go mylić z Cysterskim Szlakiem Rowerowym biegnącym przez tereny Wielkopolski i oznaczonym czarnym krzyżem na białym tle. Ten Kociewski natomiast zaczyna się w Pelplinie, od którego dzieliło mnie jeszcze dodatkowych 20 km od Trzcińska. Dotarłem tu najpierw biegnącym przy moim domu Szlakiem Jeziornym przez Ciecholewy i Szpęgawsk do Rywałdu. Nastepnie asfaltem do Klonówki gdzie wjechałem na Szlak Maternów który prosto zaprowadził mnie aż do samej katedry w Pelplinie. Jadąc tą trasą warto w Szpęgawsku na chwilę odbić w prawo na żółty szlak pieszy , którym to dojedziemy do masowych grobów pomordowanych w okresie drugiej wojny światowej przez hitlerowców 7 tys. osób. W Rywałdzie natomiast możemy zaobserwować prywatną elektrownię wiatrową samodzielnie skonstruowaną przez Właściciela posesji. W końcu Pelplin którego przedstawiać nie trzeba. Jeszcze przed wyruszeniem na szlak robię kilka zdjęć w katedrze dzięki uprzejmości pani przewodnik , która nawet pozwoliła mi wprowadzić do katedry też rower. Oprócz samej katedry obejrzałem tez dziedziniec a potem już tylko w drogę. Z Pelplina wyjeżdżam drogą nr 229 w kierunku Starogardu Gdańskiego. Początkowo trasa pokrywa się z zielonym szlakiem Księcia Grzymisławia. Który potem odbija w lewo. Jeszcze w granicach miasta oba szlaki wpadają na drogę rowerową prowadzącej do Góry Jana Pawła II , wzniesienia pamiętajacego jedyną na Kociewiu Papieską mszę z 1999 r. Upamiętnia ją pozostawiony po ołtarzu krzyż. Jeśli zdecydujemy się tu wdrapać ( to gratka dla lubiących strome podjazdy ) czeka nas wspaniały widok na Pelplin i okolice. Ja byłem już tu wielokrotnie więc kontynuuje trasę. Za górą rozstaje się ze szlakiem Grzymisławia i jadę dalej ciągiem pieszo rowerowym do węzła autostradowego w Ropuchach. Ciąg ten jest przedłużeniem drogi rowerowej prowadzącej do Góry JPII. Sam węzeł niestety przejeżdżam szosą ale mija się go bezpiecznie pod wiaduktem i jadę dalej za znakami szlaku drogą nr 229 , gdzie jest spory ruch na szczęście w końcu odbijam w lewo na polną drogę do Mysinka. Nareszcie cisza piękny gęsty las a w nim znajdujący się Dwór Myśliwski. Niestety jest on własnością prywatną , więc na zabytek mogłem sobie tylko popatrzeć z daleka. Potem dalej za znakami szlaku przez Grabowiec docieram do Bobowa , gdzie szlak krzyżuje się z żółtym szlakiem św. Rocha ze Starogardu Gdańskiego do Osieka. Warto jednak na chwile tu odpocząć i obejrzeć miejscowy kamienno-ceglany kościół z XIV w. Oba wspomniane szlaki biegną razem asfaltem aż do Dąbrówki gdzie żółty odbija w prawo a mój na żużlówkę prowadzącą do szosy Starogard Gdański Lubichowo. Skręcam w nią w lewo i dojeżdżam do Jeziora Płaczewo ,gdzie decyduje się na popas. Z Płaczewa dalej podążam szosą by później odbić na leśną drogę w prawo , która doprowadza mnie do Sumina , który wita mnie kocimi łbami a później asfaltem. Postanawiam się tu zatrzymać i podsilić się co nieco zwłaszcza że obsługa lokalu jest bardzo miła a po za tym dodatkową atrakcją jest kot właścicieli lokalu , który towarzyszy klientom cały czas. Karczma ta to w zasadzie jedyne miejsce na szlaku poza Pelplinem gdzie można co zjeść. Planując trasę tym szlakiem warto to wziąć pod uwagę. Po posiłku ruszam dalej po drodze mijając znajdujący się w Centrum wsi rowerowy węzeł szlaków Jeziornego ( Skarszewy Starogard Gdański Osiek ) i Starościńskiego ( Sumin Kaliska Olpuch ). Ja nadal trzymam się swojej trasy i dalej asfaltem podążam w kierunku Sucumina , gdzie po przecięciu DK 22 wjeżdżam na polbrukową droge która następnie za znakami szlaku odbija w prawo przechodzi w polną i zagłębia się w las. Jak pokazuje tablica znajdująca się na skrzyżowaniu polnych dróg jest to Stary Las. Jazda prosto kusi ale szlak odbija w lewo i doprowadza mnie do Piesienicy , gdzie przy miejscowej stacji PKP znajduje się obelisk poświęcony bohaterskiemu czynowi mieszkańców wsi którzy w okresie drugiej wojny światowej wysadzili w powietrze przejeżdżający tędy pociąg z żołnierzami SS. Od Piesienicy szlak wiedzie wygodnym asfaltem przez Semlin gdzie szlak krzyżuje się ze szlakiem Starogardzikm { Starogard Gdański Lipka ( Czersk ) } aż do Kleszczewa gdzie szlak odbija w lewo i tu zbłądziłem zamiast przy kościele pojechać w lewo skos to pojechałem prosto bowiem zmylił mnie nowy asfalt a z błędu wyprowadził mnie mieszkaniec. Po zawrotce tuż za wsią dopadają mnie znowu wątpliwości jest skrzyżowanie ale oznaczeń brak są tylko szlaku konnego. Właściwą drogę odnajduje dopiero dzięki mapie. Znowu przez las podążam do asfaltu , jadę przez most na Wierzycy i zmagam się z dość ciężkim podjazdem. Jednak wysiłek rekompensują widoki. W końcu są już Pogódki. Gdzie zgodnie ze znakami jadę do barokowego kościoła św. Piotra i Pawła z lat 1701- 1715. Tu szlak Opata Wernera się kończy a w zasadzie krzyżuje się z niebieskim szlakiem Tczewskim { ( Tczew) Sobowidz Skarszewy Góra ( Kościerzyna ) } i właśnie tym szlakiem kontynuuje podróż w kierunku Skarszew . Najpierw jednak jeszcze podjeżdżam pod miejscowy nieczynny kościół poewangelicki i odpoczywam przy miejscowym sklepiku. Z Pogódek jadę na północ wspomnianym już szlakiem niebieskim w kierunku Rezerwatu Przyrody Brzęczek. Na tym odcinku drogi niestety kocie łby a od rowerowego pitstopu dość ostry podjazd. Na ostrym zakręcie odbijam w lewo a potem znowu doświadczam braków kompetencji osoby znakującej szlak i nieświadomy niczego jadę prosto drogą której jakość coraz bardziej się pogarsza a momentami droga ta staje się błotnista i ląduje znowu na tym samym pitstopie rowerowym co wywołuje u mnie wściekłość bo znowu muszę wracać i zmagać z tymi samymi kocimi łbami i ostrym podjazdem i znowu jestem na tej samej krzyżówce a oznaczenie szlaku znajduje dość daleko że ledwie je widać ( zupełny brak logiki). Ostrym zjazdem a potem znowu ostrym podjazdem wyjeżdżam z lasu i docieram do wsi Głodowo gdzie po przecięciu DW 224 jadę asfaltem do wsi Stary Wiec gdzie odbijam w prawo na Szczodrowo .Tu znajduje się jedyny na Kociewiu drewniany kościółek z przełomu XV i XVI w. Można zostawić obok niego rower i iść na mszę bowiem przy samym kościele jest rowerowy pitstop. Ja jednak jadę dalej i właśnie od Szczodrowa aż do Obozina będę miał pod kołami tylko i wyłącznie asfalt. W Skarszewach robię jeszcze krótki odpoczynek a szlak Tczewski zamieniam na szlak Jeziorny i jadę DW nr 224 do Bolesławowa , a potem lokalną drogą cały czas z górki aż do Obozina gdzie dalej znakami szlaku Jeziornego ląduje pod moim domem w Trzcińsku, robiąc 105 kilometrów Bardzo przyjemna trasa z na ogół dobrze oznakowanymi szlakami choć też są wpadki. Można ją zacząć w Pelplinie do którego można dotrzeć z Gdańska pociągiem. Jednak warto już wcześniej pomyśleć o powrocie bowiem Pogódki od najbliższych stacji są dość daleko. Najbliższe to Zblewo , Starogard Gdański . Można też ją skrócić zbaczając wcześniej do Starogardu , bowiem w miejscowościach Pelplin, Dąbrówka , Sumin , Semlin , Skarszewy krzyżuje się ona ze szlakami prowadzącymi z tego miasta. Jeżeli ktoś zdecyduje się jechać do Starogardu Gdańskiego szlakiem Jeziornym ze Skarszew trzeba uważać bowiem po przecięciu DW nr 222 na następnej krzyżówce trzeba skręcić w prawo a nie ma tam oznaczeń bowiem zniszczyli je wandale. Na szczęście od Obozina tą samą trasą biegnie czerwony szlak pieszy więc sugerujmy się jego znakami. Później powinno być już bez większych problemów Trasa : Trzcińsk Ciecholewy Szpęgawsk Rywałd Klonówka Pelplin Ropuchy Grabowiec Bobowo Dąbrówka Płaczewo Sumin Sucumin Piesienica Semlin - Kleszczewo Pogódki - Brzęczek Głodowo Szczodrowo Skarszewy Bolesławowo Obozin Trzcińsk
reklama

Komentarze (1)

(niewymagane)

Oświadczam, że znam i akceptuję regulamin.
Wyrażam zgodę na otrzymywanie wiadomości handlowych drogą elektroniczną.
Administratorem danych osobowych jest Grupa iTur.pl sp. z o.o.

Skoro trasa zahacza o moje rodzinne miasto - Pelplin. To, aż wstyd nie skomentować. I w sumie trasa jako całość też nie jest najgorsza. Być może kiedyś przejadę się nią.