Aplikacja na rower
Strona wykorzystuje pliki cookies zgodnie z polityką prywatności, aby zapewnić świadczenie usług na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Ukryj ten komunikat [x]
zbiórka na mój rower

Uphill na Przehybę

~23.88 km 3Planuję 5Przejechałem
« Zobacz trasy w okolicy
Zareklamuj się na mapach tras
Gołkowice - noclegi przyjazne rowerzystom.

Planują (3)

Przejechali (5)

Wrażenia:
Stopień trudności:
Poniższa trasa jest dość ambitną propozycją wycieczki na jeden z ciekawszych szczytów w całym Beskidzie Sądeckim. Równocześnie jest to jeden z najwyżej położonych podjazdów asfaltowych w całej Polsce. Doskonały jako trening lub forma sprawdzenia się - a dla "niedzielnych" rowerzystów prawdziwe wyzwanie ;) Podjazd w proponowanym przeze mnie wariancie ma długość 12,8km, mamy do wyjechania w pionie 936m oraz do pokonania maksymalne nachylenie około 20% (a średnie na całym podjeździe to 7,6%). Zaczynamy w Gołkowicach (bardzo polecam taki właśnie wariant rozpoczęcia jeszcze wcześniej niż zazwyczaj - można rozpocząć kilka kilometrów dalej w Gaboniu, ale szkoda tych kilku km właśnie.. bardzo dobrze można się na nich rozkręcić). Dalej przez Skrudzinę i Gaboń, gdzie zaczynamy właściwą część podjazdu. Od tego miejsca raczej nie uświadczymy momentu odpoczynku - w górę, w górę, do góry.. i tak cały czas. Im dalej tym bardziej stromo. Trasa cały czas asfaltowa. W miarę równomierna - wkręcając się na początku do samego końca powinniśmy dojechać bez większych problemów - oczywiście zakładając żelazną kondycję ;) Przy gorszej kondycji.. trzeba walczyć :) Dla otuchy dodam, że dałem rady z dzieckiem w foteliku, więc tragedii na prawdę nie ma :) W trakcie podjazdu warto obserwować stan asfaltu i zanotować sobie w którym miejscu znajdują się większe dziury a gdzie jest ślisko ew. rozsypany jest piasek czy inne problematyczne ciała obce. Dzięki temu później - zjeżdżając w dół - będziemy wiedzieli gdzie można odpuścić a gdzie trzeba jechać wolniej. Ostatnie 700m całej trasy przed samym schroniskiem niestety jest pozbawione asfaltu, więc jeśli jeździmy na slickach to ten kawałek trzeba przedreptać. Na odcinku z Gołkowic aż po szlaban parku narodowego ruch na ulicy jest niezbyt duży - taka droga lokalna w niezbyt zaludnionej okolicy. Nawierzchnia w tym miejscu jest w bardzo dobrym stanie. Za szlabanem ruch jest praktycznie zerowy (mam na myśli auta) - jednak należy uważać - tą drogą dowożone jest do schroniska zaopatrzenie, więc zdarzają się całkiem spore auta na trasie (i wiekowe zarazem ;) ). Na całym odcinku trasy nie napotkaliśmy luźno puszczonych psów broniących domostw ;)
reklama

Komentarze (4)

(niewymagane)

Oświadczam, że znam i akceptuję regulamin.
Wyrażam zgodę na otrzymywanie wiadomości handlowych drogą elektroniczną.
Administratorem danych osobowych jest Grupa iTur.pl sp. z o.o.

Strasznie żmudna trasa, cały czas pod górę, mięśnie wymęczone, ale warto. Za to zjazd w dechę:)
Stopień trudności:
Fajna trasa, fajne widoki, trochę potu :)
Stopień trudności:
spore wyzwanie, ale satysfakcja ogromna:)
Stopień trudności:
Mocno pod górę :)
Stopień trudności: