Aplikacja na rower
Strona wykorzystuje pliki cookies zgodnie z polityką prywatności, aby zapewnić świadczenie usług na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Ukryj ten komunikat [x]
zbiórka na mój rower

Dookoła Jeziora Gardno

~21.88 km 54Planuję 17Przejechałem
« Zobacz trasy w okolicy
Zareklamuj się na mapach tras
Noclegi przyjazne rowerzystom.

Planują (54)

Przejechali (17)

Wrażenia:
Stopień trudności:
Bardzo fajna wycieczka po Słowińskim Parku Narodowym. Kilka lat temu byłem w Rowach i stamtąd rozpoczynałem swoje rowerowe eskapady. Jedną z nich była właśnie opisywana przeze mnie wycieczka. Zaczynamy przy wejściu na teren SPN (oczywiście w sezonie trzeba płacić chyba że będziemy tam przed ósmą rano- wtedy często jeszcze nikogo nie ma w kasie).Jedziemy północnym brzegiem jeziora. Po drodze (po prawej)ładna platforma widokowa. Trzymamy się czerwonego szlaku rowerowego. Dojeżdżamy nim do leśniczówki Gardna. Tu szlak się rozdwaja. Jedziemy w prawo po betonowych płytach. Po drodze można skręcić w prawo i dojechać wzdłuż kanału przez wysokie trzciny (ciężko) do platformy widokowej. Rzadko można tam kogoś spotkać a podjechać/podejść warto). Jeśli podjechaliśmy do platformy musimy wrócić tą samą drogą do szlaku i skręcić w prawo. Jeśli nie, jedziemy prosto. Szlakiem dojedziemy do miejscowości Gardna Wielka. Warto tam podjechać obejrzeć Diabelski kamień leżący niedaleko brzegu jeziora (da się na niego wejść). Od kamienia w gorę szutrówką wjeżdżamy na niewielki ryneczek z kościołem. Jedziemy w prawo w stronę Gardny Małej. Cały czas towarzyszy nam czerwony szlak rowerowy. W miejscowości Wysoka należy skręcić w prawo w szeroką, szutrową drogę. W każdym razie tak było kilka lat temu, teraz może już być asfalt). Dojedziemy nią do wsi Retowo. Potem może być gorzej. Szlak co prawda towarzyszył nam będzie aż do Rowów ale stan mostków na licznych ciekach wpadających do jeziora był kiedyś kiepski. Mam nadzieję, że obecnie będzie lepiej. Ja ryzykowałem i, z duszą na ramieniu, przechodziłem przez nie. Jadąc dalej docieramy do Rowów i kończymy wycieczkę tam, gdzie ją zaczynaliśmy. Jest to więc typowa pętla. Wycieczka jest naprawdę atrakcyjna. Polecam!
reklama

Komentarze (15)

Średnia ocena trasy: 4.8
(niewymagane)

Oświadczam, że znam i akceptuję regulamin.
Wyrażam zgodę na otrzymywanie wiadomości handlowych drogą elektroniczną.
Administratorem danych osobowych jest Grupa iTur.pl sp. z o.o.

Byliśmy dzisiaj na świetnej wycieczce z dwójką dzieci 7 i 10 lat. Nie jeździmy na codzień rowerami. Wycieczka była rozłożona na cały dzień. W Gardna Wielka zrobiliśmy sobie godzinną przerwę na obiad. Nasz siedmiolatek na kółkach 20' odzyskał siły i po obiedzie jak nowonarodzony ruszył w dalszą drogę. Jechaliśmy najpierw w kierunku Retowa, skończyliśmy trasę w parku Słowińskim, dzięki temu nie ponieśliśmy kosztów za wejscie do parku. Według nas trasa przeciwna do wskazówek zegara jest łatwiejsza z uwagi położenie terenu. Większość trasy w parku jechaliśmy delikatnie z "górki". Polecam, spędziliśmy ciekawie dzień. Pogodę mieliśmy wspaniałą, było dość ciepło, ale niezbyt słonecznie. Żadnych przykrych niespodzianek po drodze, czy mokradeł. Oznakowanie nie jest najgorsze, ale "koniec języka za przewodnika". Trasę przemierzało sporo osób, korzystaliśmy z mapy w telefonie.
Pogoda:
Wrażenia:
Stopień trudności:
We wrześniu 2016 trasa jest bardzo dobrze oznakowana i b. łatwa. Nie ma już ryzyka przekraczania przegniłych mostków i zagubienia się w bagnach nad Gardną. Polecam przejechanie trasy "w lewo", czyli najpierw łąki a park na koniec. Przy czym ostatnie kilometry parkiem należy przejechać wolniutko, z licznymi przystankami rozglądając się z dzięciołem czarnym, zbierając jagody i fotografując fantastyczne pajęczyny.
przejechałem: 2016-09-01
Pogoda:
Wrażenia:
Stopień trudności:
Trasa o długości 25 km czas przejścia poniżej 4h według endomondo plus piwo w Gardna Wielka oznakowanie dość dobre tylko brak tabliczek na skręt przez Retowo. Moje spostrzeżenie aby zaczynać wyprawę odwrotnie najpierw wieża widokowa potem Retowo Gardna Wielka i powrót do Rowów unikniemy myta za wstęp do parku za 5 km lasu 6 zł
przejechałem: 2016-07-07
Pogoda:
Wrażenia:
trasa fajna łatwa niestety brak dobrego oznaczenia łatwo się zgubić
Pogoda:
Stopień trudności:
Trasa oznakowana bardzo dobrze, nie wiem skąd te rozterki niektórych cyklistów.
Pogoda:
Wrażenia:
Stopień trudności:
Trasę przejechałem z 8-letnią córką (z przystankami) w 3,5 godz. (jazdy 2 godz.) Polecam odwrotny kierunek przejechania trasy (przeciwny do ruchu wskazówek) unikamy opłaty za wjazd do SPN. Nie udało mi się znaleźć wierzy widokowej na wschodzie jeziora Garno, ale wieża widokowa znajduje się na południowo-zachodnich brzegach jeziora (konieczność zjechania z trasy wieża widoczna) pkt 17/18 z trasy.
przejechałem: 2015-08-26
Pogoda:
Wrażenia:
Stopień trudności:
Witam Bardzo fajna trasa. Odbyliśmy ją z żoną i 12letnią córką latem 2015. Nam wyszło ok 25km. Start i meta w Gardnie Wielkiej na parkingu obok smażalni. Trasę zrobiliśmy w 7h (z przystankami) z tego w siodle 2,5h. Bardzo polecam wszystkim.
Pogoda:
Wrażenia:
Stopień trudności:
Bardzo przyjemna trasa. Trochę korzeni na leśnej drodze SPN, lecz i one nie powinny sprawić większych trudności. Znaczna część trasy wiedzie po betonowych, ażurowych płytach między polami więc w bardziej wietrzne dni może się tam trochę mniej dogodnie jechać(dość duży opór powietrza, znoszenie roweru na boki).
przejechałem: 2014-08-23
Pogoda:
Wrażenia:
Stopień trudności:
Przejechałem tę trasę z dojazdem po "zwiniętych torach" z Ustki do Rowów.Początek przez las nie najlepszy,akurat było mokro i dużo błota,dalej po płytach lepiej,do Retowa nie było większych problemów,później był kłopot z oznakowaniem.Chciałem dojechać do Bałamątka i wrócić do Ustki,niestety oznakowanie znikło i jechałem po polach na azymut,Wylądowałem w Gąbino,trochę trzeba było nadłożyć kilometrów ale trasa fajna.
trasa fajna do wierzy widokowej dojazd dobry i mostki też są .powrót między morzem a jeziorem mokry ,trzeba omijać kałuże
przejechałem: 2012-06-20
Pogoda:
Wrażenia:
Stopień trudności:
Przejechałem w 2010 roku. Mostki są. Startowałem z Dębiny. Dla mnie bardzo fajna trasa:) Powietrze mi zeszło z tylnego koła i polowałem na kogoś z pompką. Udało się:)
Super trasa:)
Stopień trudności:
Napewno najwięcej emocji przeżyłem na groblach wokół Gardna, to ( być może z powodu deszczu ) krajobraz niegościnny, bagnisty, bardzo łatwo zabłądzić, brak tabliczek i oznaczeń. Dla nowicjuszy miejscowy surfer z przystani w Retowie ma takie zalecenia : "za drugim mostkim w lewo potem w prawo, za trzecim mostkim w prawo". Jak się dobrze "zamarkuje" pierwszy mostek to jest jakaś szansa tzn. jeżeli dla nas obu (mnie i surfera) pierwszy mostek to ten sam mostek! Kolejne jego zalecenie "trzymać się jeziora" , cokolwiek by nie wymyślił prowadzi raczej do nikąd ponieważ jeziora nie widać a zejście z grobli to .. lepiej nie mysleć. Bagno ! W dosłownym znaczeniu tego słowa. 13,09,2009
W 2009 roku we wrześniu od Retowa do Rowów wprawdzie były nowe mostki na dopływach do Gardna ale brakowało tablic kierunkowych - łatwo zabłądzić !!
Stopień trudności:
Ta trasa to absolutne minimum dla tych, którzy będą w Rowach.
Stopień trudności: