Aplikacja na rower
Strona wykorzystuje pliki cookies zgodnie z polityką prywatności, aby zapewnić świadczenie usług na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Ukryj ten komunikat [x]
zbiórka na mój rower

Od Karpacza po śnieżkę

~15.27 km 13Planuję 4Przejechałem
« Zobacz trasy w okolicy
Zareklamuj się na mapach tras
Noclegi przyjazne rowerzystom.

Planują (13)

Przejechali (4)

Wrażenia:
Stopień trudności:
Trasa ma za założenie połączenie Dolnej części Karpacza z jej górną częścią, oraz wjazd na Śnieżkę. Start trasy rozpoczynamy przy stacji PKP w Karpaczu, gdyż jest to najlepsze miejsce do startu ze względu na dojazd. Wyruszamy czarnym szlakiem w kierunku ulicy Konstytucji 3 Maja, i ruszamy pod górkę w stronę Śnieżki. Skręcamy w Obrońców pokoju, dalej mijamy dwa wyciągi narciarskie kolejno pierwszy mały drugi większy. Mijamy ulicę skalną i przy Kruczych skałach wjeżdżamy do lasu trzymając się cały czas czarnego szlaku mijamy kolejny wyciąg narciarski który będzie po naszej lewej stronie i docieramy do krzyżówki czarnego i zielonego szlaku. Ruszamy dalej czarnym szlakiem mijając Szeroki Most. Mijamy górę Buławę, następnie przy rzeczce Niedziwada jedziemy cały czas pod górę. Docierając do Sowiej przełęczy musimy tera jechać w stronę Śnieżki tak więc ruszamy w naszą prawą stronę. Mijamy schronisko Jelonkę, i dalej jedziemy czarną Kopą. W niektórych miejscach koniecznie będzie trzeba zejść z roweru gdyż będą pojawiały się bardzo niebezpieczne miejsca.gdy dotrzemy Czarnym Grzbietem do Śnieżki teraz możemy wjechać na sam szczyt lub skręcić w lewo i już kierować się do schroniska pod śnieżką. Gdy już tam będziemy kierujemy się dalej czarnym szlakiem jadąc drogą która rozpoczyna się dosłownie za schroniskiem. Uwaga nie ta droga co wiedzie prosto w dół!! tylko ta co skręca w kierunku wyciągu. Czyli jedziemy czarnym szlakiem aż do wyciągu. Sprawa miewa się prosto gdyż mamy teraz zasłużony zjazd. Dalej od wyciągu szlak trochę poprowadzi nas w lewo lecz potem Śląską drogą w dół. trzymając się wyciągu krzesełkowego. tak więc gdy już zjedziemy znajdziemy się na ulicy turystycznej gdzie jest koniec naszej trasy. (Uwaga!!! Gdy nie mamy już sił możemy wjechać wyciągiem i sobie zjechać od przeciwnej strony.)
reklama

Komentarze (6)

(niewymagane)

Oświadczam, że znam i akceptuję regulamin.
Wyrażam zgodę na otrzymywanie wiadomości handlowych drogą elektroniczną.
Administratorem danych osobowych jest Grupa iTur.pl sp. z o.o.

Byłem na Snieżce szlakiem przez Łomniczke (targałem rower na plecach jak osioł heroine w Awganistanie) POEZJA. Powinniśmy zbojkotować zakaz KPN nigdzie na świecie nie ma tak kretyńskich przepisów jak w Polsce. Pojazdy spalinowe i urządzenia zakłucające cisze TAK ale rowery?
Próbowałem, ale pogrożono mi paluchem i powiedziano, że tak nie wolno więc jutro uderzam w Góry Izerskie. Co do zakazu, to obowiązuje on faktycznie w całym KPN, ale o ile co do wjazdu Chojnik strażnik leśny przymknął oko, tak na grzbiet karkonoszy zakaz jest bezwzględny.
Super wypad. Miło go wspominam. Pewnie będę tam częściej uderzał.
Stopień trudności:
Kilka uwag na gorąco o tej trasie. Wrócilem tydzień temu: - czarny szlak do Sowiej przełęczy bardzo stromy w górnej części. godzinka targania roweru na plecach - jazda czarnym grzbietem utrudniona przez sekcje kamieni i ułożone schody - Szlak od Wangu do Strzechy akademickiej zamknięty dla rowerów od 2 lat. Na wiekszości map ciągle oznaczony jako trasa rowerowa. Generalnie trasa na piechotę a nie na rower, chyba że dla miłośników extremy i nielegalu.
Tydzień temu wróciłem z Karpacza. Wcześniej w necie szukałem informacji o trasach rowerowych w okolicy, więc teraz czuję że muszę sprostować kilka rzeczy "ku potomnym". A zatem. - Wyprawa z rowerem czarnym szlakiem wydaje mi się nieporozumieniem. Aby dojść do sowiej przełęczy czeka nas ok. godzina noszenia roweru na plecach. - Jazda od Sowiej przełęczy (jeśli już ktoś tam dotrze) na zachód do śnieżki - niby dałoby razdę ale jest sporo sekwencji kamini czy ułożonych stopni - nie polecam - Zjazd od Strzechy Akademickiej drogą - pewnie byby fajny ale uwaga: jest nielegalny. Sam próbowałem wjechać od Wangu do Strzechy i na bramie Parku zostałem zatrzymany - na szlku jest zakaz wjazdu rowerem. Byłem zdziwiony bo wsztkie mapy które miałem opisują go jako trasę rowerową. KPN zamknął szlak dla rowerów 2 lata temu. Reasumując - trasa raczej pieszo-rowerowa z elementami nielegalu ;) Nie polecam.
Świetne widoki:)