Aplikacja na rower
Strona wykorzystuje pliki cookies zgodnie z polityką prywatności, aby zapewnić świadczenie usług na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Ukryj ten komunikat [x]
Krajowy Rejestr Rowerowy
Sebastian Saft

sebas

Chorzów
Hmm.... co by tu o sobie napisać?
4159.1
Dodane Przejechane Planowane Zdjęcia

Aktywność użytkowników

2014-10-02 11:15:59
sebas przejechał trasę Jęzor - Kosztowy - Jęzor
2014-09-15 12:25:54
sebas przejechał trasę Katowice Park WPKIW - Kościuszki - Muchowiec
Przejazd przez 3 Parki WPKIW, Kościuszki, Muchowiec
2014-08-22 15:14:13
sebas przejechał trasę Sosnowiec - Jaworzno - Tychy
Start jak zwykle z Sosnowca :-) Z Wawelu kierujemy się w stronę ul.Mikołajczyka i na rondzie skręcamy w trzeci zjazd. Przecinamy ul.Wojska Polskiego i na ul.Konstytucji skręcamy w lewo jadąc ścieżką przecinamy ul.Tuwima i jedziemy prosto między garażami. Ścieżka doprowadzi nas do mostu nad rzeką.Za mostem skręcamy w prawo i jedziemy wzdłuż rzeki żółtym szlakiem rowerowym. Szlak doprowadzi nas do Jaworzna na ul.Wojska Polskiego, gdzie łączą się trzy szlaki: żółty, niebieski i czarny. Od tego momentu pilnujemy czarnego szlaku, którym dojedziemy do Jelenia. W Jeleniu wyjedziemy na ul.Celników i skręcamy w prawo, przejedziemy przez most na rz.Przemsza i po 500m skręcamy w lewo w ścieżkę (początek szlaku rowerowego niebieskiego). Wyjedziemy na ul.Satelicką i skręcamy w lewo ( uwaga - szlak prowadzi prosto ). Po skończeniu się asfaltu jedziemy ścieżką , która wiedzie wzdłuż rz.Przemszy aż dojedziemy do ul.Bolesława Chrobrego w Chełmku Małym. Skręcamy w prawo i po 200m napotykamy niebieski szlak rowerowy, którego będziemy się trzymać ( a nie jest to łatwe :-) ). Dojedziemy do drogi 780 i po 600 m skręcamy w lewo i trzymamy się drogi niby asfaltowej :-) Dotrzemy do ul.Nadrzecznej, która zaprowadzi nas do ul.Promiennej a następnie skręcamy w prawo w ul.Mielęckiego. Szlakiem dotrzemy do drogi 44. Skręcamy w lewo i po 300m skręcamy w prawo i będziemy jechać chwilkę wzdłuż rz.Wisły. Pilnując szlaku rowerowego niebieskiego dotrzemy na skraj lasu. Jedziemy PROSTO. Dojedziemy do Bierunia. Teraz będziemy się kierować na Tychy jadąc przez las.Dojedziemy do trasy nr1. Przejeżdżamy na wprost uważając na spory ruch samochodowy. Kierujemy się w kierunku kempingu Paprocany. Objedziemy zalew z północnej strony i skrajem lasu dotrzemy do ul.Aleja Bielska i skręcamy w prawo jadąc zieloną ścieżką rowerową, która doprowadzi nas do Czułowa. W Czułowie skręcamy w las i trzymamy się czarnego szlaku.Następnie znajdziemy czerwony szlak, którym dojedziemy do doliny trzech stawów a stamtąd żółtym szlakiem dotrzemy do Wilhelminy. Jeszcze tylko przejazd brzegami stawów i wyjeżdżamy przy dworcu Płd. w Sosnowcu stamtąd ul.Kościelną dojedziemy do parku i jesteśmy na mecie :-)
2014-08-19 09:38:11
sebas dodał i przejechał trasę Chorzów - Jezioro Żywieckie - Chorzów
Trasa nie jest najkrótszą możliwą drogą jaką można dostać się w rejon Żywca i z niego wrócić do Chorzowa ,ale poza odcinkiem w Bielsku Białej (przejazd przez miasto) i krótkim odcinkiem za Andrychowem , poruszamy się po drogach wojewódzkich i lokalnych , unikając sąsiedztwa wielu samochodów. Przy zjazdach z Przełęczy Przegibek i Przełęczy Kocierskiej można osiągnąć ogromne prędkości , więc warto mieć dobre hamulce. Ilość kilometrów jest spora. Dla mniej wprawionych cyklistów dobrym pomysłem będzie przejechanie trasy w dwa dni , z noclegiem w rejonie Jeziora Żywieckiego. Ze znalezieniem noclegu nie będzie problemu , bo to rejon nastawiony na turystów. Najtrudniejsze fragmenty trasy to kilka podjazdów w samym Bielsku Białej , podjazd na Przegibek 663 m n.p.m. i na przełęcz Kocierską 718 m n.p.m.
2014-08-19 09:15:18
2014-08-18 14:54:53
sebas przejechał trasę Przełęcz Przegibek
Dosyć krótka, ale za to bardzo atrakcyjna trasa. Podjazd pod przełęcz Przegibek owiany jest licznymi serpentynami. Warto zatrzymać się na samym Przegibku w celu zobaczenia panoramy na jezioro Żywieckie.
2014-04-24 19:26:29
sebas dodał komentarz do trasy Tour de trzy hałdy
Trasę zaczynamy na skwerku przy Placu Osiedlowym. Dojeżdżamy do ulicy Stefana Batorego i jedziemy przez skrzyżowanie w kierunku autostrady. Po 200 metrach (dokładnie naprzeciwko kościoła i przed wiaduktem kolejowym) skręcamy w prawo w osiedlową uliczkę. Jedziemy nią ok.300 metrów i przy garażach wjeżdżamy ostro pod górkę na stary nasyp kolejowy. Nasyp jest już nieużywany, zostały zdemontowane tory i podkłady kolejowe. Nasyp doprowadzi nas do pierwszej hałdy. Odcinek na nasypie jest ciężki technicznie ze względu na podłoże (duże kamienie i poprzeczne nierówności powstałe po wyrwaniu podkładów kolejowych). Osoby nieprzyzwyczajone do jazdy w tak ciężkim terenie mogą poprowadzić rower w kierunku hałdy. Po około 200 metrach warunki do jazdy zdecydowanie się poprawiają. Wjeżdżamy na hałdę numer 1. Krajobraz księżycowy. Jako ,że hałda jest nadal eksploatowana , korzystamy z pierwszego możliwego zjazdu po lewej stronie. Dojeżdżając do drogi skręcamy ostro w prawo a po 200 metrach w lewo. Tej drogi trzymamy się do torów kolejowych. Przechodzimy przez nie dobrze widoczną ścieżką. W sumie przeprawić się musimy przez 5 torowisk ,ale już tylko po dwóch z nich jeżdżą bardzo rzadko pociągi. Mimo wszystko dobrze rozglądnąć się na boki. Za torami przejeżdżamy przez małą łączkę i docieramy do ulicy Mazowieckiej. Przecinamy ulicę Radoszowską i podjeżdżamy pod górę ulicą Młodzieżową w kierunku autostrady. Nad autostradą przeprowadzi nas kładka ,za którą dojedziemy do ulicy Oświęcimskiej. Skręcamy w prawo a na wysokości przystanku autobusowego (po 100 metrach) odbijamy w lewo. Wjeżdżamy w teren. Trzymamy się naszej ścieżki i dojeżdżamy do płotu bocznicy kolejowej kopalni Wirek-Śląsk. Skręcamy w prawo i po kilku minutach dojeżdżamy do głównej ulicy (Piłsudskiego). Skręcamy w prawo i zaraz w lewo w ulicę Grzybową. Na końcu Grzybowej wjeżdżamy w las. Po kilkuset metrach wyjeżdżamy na parkingu (na końcu ulicy Księżycowej). Kierujemy się w lewo po asfalcie a dojeżdżając do stawu zjeżdżamy z niego lekko w prawo do lasu. Ta ścieżka przeprowadzi nas mostkiem nad Kłodnicą do Starych Panewnik. Za mostem w prawo i znowu do lasu. Trzymamy się głównej ścieżki. Przejeżdżamy przez nieużywane torowisko. Po ok.650 metrach skręcamy z naszej ścieżki w lewo. Trzymamy się nowo obranego kierunku. Ta droga doprowadzi nas na hałdę numer 2. Końcowy podjazd na hałdę to dość stromy kamienisty odcinek. Podobnie niebezpieczny jest zjazd (niezależnie który wybierzemy). Osoby nie mające praktyki w zjeżdżaniu na luźnym podłożu wśród drzew niech lepiej prowadzą rower. Mimo ,że część tej hałdy porośnięta jest przez roślinność to pozostała jest nadal eksploatowana. Zjeżdżamy z hałdy do doliny rzeki Jamny. Przechodzimy (bo nie da się przejechać) przepust wodny "skacząc" po betonowej rurze. Podjeżdżamy chwilę pod górkę i docieramy do głównej ścieżki leśnej. Skręcamy w prawo i jedziemy aż do skrzyżowania w Starej Kuźni. Na nim skręcamy w lewo (jedziemy chwilę po asfalcie) i wjeżdżamy znowu do lasu. Na skrzyżowaniu leśnym , przy krzyżu, odbijamy w prawo i po kilku minutach dojeżdżamy do ulicy 1 maja w Rudzie Śląskiej. Przecinamy ulicę wjeżdżając w osiedle ulicą Leśną , która nomen omen wprowadzi nas do lasu. Po 600 metrach od minięcia ostatnich zabudowań osiedla przecinamy kolejną główną ścieżkę i odbijamy lekko w lewo. Jadąc lekko pod górkę wjeżdżamy na hałdę numer 3. Ta hałda nie jest juz eksploatowana i jest mocno zadrzewiona. Ścieżka prowadzi przy samym jej skraju. Objeżdżając hałdę dookoła można najpierw zobaczyć w dole domy przy ulicy Piaskowej a potem wystające z wody pnie drzew (prawie jak lasy namorzynowe). Zjeżdżając w hałdy odbijamy w prawo. Przejeżdżamy wzdłuż stawu a za nim skręcamy w lewo. Dojeżdżamy ponownie do osiedla i ulicy 1 maja. Za przepustem wodnym (barierka po prawej stronie ulicy 1 maja) zjeżdżamy do lasu. Trzymamy się głównej ścieżki leśnej do skrzyżowania przy krzyżu. Skręcamy w lewo. Po ok. kilometrze wyjeżdżamy z lasu i skręcamy w prawo na betonowe płyty. Jadąc po płytach (lekko pod górkę) docieramy do terenów osadnika. Zjeżdżając z niego , skręcamy w prawo i nadal trzymamy się płyt betonowych. Po kilkuset metrach zmienia się podłoże a my jedziemy znowu drogą ziemno-szutrową. Skręcamy w lewo a po 700 metrach w prawo. Nowo obrana droga wyprowadzi nas z lasu w okolicach Rety Śmiłowickiej. Na skraju lasu skręcamy w lewo. Jedziemy przy stadninie koni, przejeżdżamy kolejny raz dzisiaj dolinę Jamny (tylko w innym miejscu) i docieramy do ulic Tadeusza Kościuszki i Kazimierza Pułaskiego. Wjeżdżamy jeszcze na chwilę do lasu i jedziemy w kierunku ulicy Owsianej. Przecinamy ją i jedziemy prosto. Po ok. 600 metrach odbijamy w lewo. Jedziemy tą ścieżką leśną do jej końca. Na końcu skręcamy w prawo a po 100 metrach w lewo. Ta ścieżka wyprowadzi nas z lasu na ścieżkę rowerową na ulicy Owsianej. Na rondzie skręcamy w prawo i po 100 metrach w lewo ( w kierunku oczyszczalni). Trzymamy się drogi biegnącej skrajem lasu , wzdłuż oczyszczalni. Po ok.800 metrach droga skręca w lewo a my zjeżdżamy z niej i jedziemy na wprost drogą leśną. Docieramy do resztek drogi asfaltowej w rejonie ulicy Jakuba Szojdy. Nawierzchnia jest w tak złym stanie (a momentami nie ma jej wcale),że ciężko nazwać to drogą. Skręcamy w lewo i po kilometrze dojeżdżamy do wiaduktu kolejowego. Wjeżdżamy w prawo pod wiadukt. Ta ulica wyprowadzi nas z lasu w okolicach autostrady. Przejeżdżamy pod autostradą i jedziemy ścieżką rowerową wzdłuż ulicy Stefana Batorego aż do Placu Osiedlowego.
2014-04-01 13:19:29
sebas przejechał trasę Rekreacyjna Pętla na obszarze Muchowca (Katowice)
Pętlę rozpoczynamy przy ul. Francuskiej - na tzw. Muchowcu. Jest to spokojny, zalesiony teren leżący w okolicy "Trzech Stawów". Znajduje się tam słynne lotnisko sportowe, które możemy zobaczyć w trakcie jazdy. Nasza wycieczka odbywa się w 70 % po dróżkach i trasach rowerowych z asfaltową nawierzchnią. Obecne są tutaj także punkty gastronomiczne - w razie zmęczenia możemy ponownie uzupełnić siły. Przeważa teren płaski, z lekkimi wzniesieniami. Przy alei Trzech Stawów, droga podzielona jest na trzy części - dwie boczne przeznaczone są dla użytkowników rolek, deskorolek itd. Środkowy pas, najszerszy rzecz jasna, jest oczywiście dla nas, rowerzystów :). Dalsza trasa prowadzi nadal poprzez leśne zacisza w okolicach Nikiszowca - potem przejazd pod wiaduktem i wracamy do pozycji startowej. Pętla jest idealna do rekreacyjnych wyjazdów z bliskimi bądź po prostu dla każdego chcącego odpocząć i poczuć powiew świeżego powietrza pośród miejskiego tłoku :). Polecam !
2013-09-09 08:02:18
sebas przejechał trasę z Chorzowa nad Paprocany różnymi drogami
Naszą trasę zaczynamy przy skwerku na Placu Osiedlowym. Kierujemy się ścieżkami rowerowymi w stronę Autostrady A4. Przejeżdżamy pod nią ,skręcamy w prawo a po ok. 100 metrach w lewo w las. Trzymamy się głównej leśnej drogi asfaltowej. Teoretycznie ze względu na zakaz ruchu nie powinny tu jeździć samochody,ale niestety notorycznie jeżdżą. Z lasu wyjeżdżamy w okolicach oczyszczalni ścieków. Dojeżdżając do głównej drogi skręcamy w prawo a za chwilę ,na rondzie w lewo. Wzdłuż tej ulicy (ul.Owsiana) jest wyznaczona ścieżka rowerowa przy chodniku. Po ok. kilometrze skręcamy lekko w lewo, w las. Trzymamy się naszej ścieżki leśnej aż do leśnego skrzyżowania w kształcie litery T (za mogiłą mieszkańców Śląska rozstrzelanych w tym lesie w 1939 roku). Na tym leśnym skrzyżowaniu w prawo i po niecałych 100 metrach w lewo. Tą dróżką jedziemy również do końca (dość ciężki technicznie fragment ze względy na niedawno wysypany żwir) i na końcu odbijamy w prawo. W ten sposób dojedziemy do końca ulicy Owsianej nie jadąć po niej. Przejeżdżamy przejazd kolejowy , mijamy skrzyżowanie z drogą numer 81 (wiślanką) i jesteśmy na ulicy Pstrągowej w Katowicach Zarzeczu. Trzymamy się uliczki wśród domków jednorodzinnych. Dojeżdżamy po ok. 1,5 km do ul. Grota Roweckiego. Wjeżdżamy na nią skręcając w lewo. Trzymamy się tego kierunku. Przejeżdżamy pod wiaduktem kolejowym , zmienia się nazwa ulicy (na Uniczowską)i zabudowa robi się dość zwarta. Jedziemy tą ulicą do skrzyżowania z ulicą Zaopusta , na którym to skręcamy w prawo. Znowu jedziemy wśród domków jednorodzinnych. Główna droga odbija tutaj na Tychy , ale my jedziemy dalej prosto do końca asfaltu. Potem trzymamy się tego samego kierunku. Wjeżdżamy lekko pod górkę na mostek nad torami a potem zjeżdżamy do lasu. Trzymamy się cały czas głównej ścieżki leśnej. W pewnym momencie z lewej strony "dobija" do nas czerwony szlak rowerowy po którym teraz będziemy jechać. Wyjeżdżamy z lasu na ul. Wroniej , następnie w okolicach bardzo charakterystycznego przydrożnego krzyża wjeżdżamy na ulicę Mąkołowską. Po 600 metrach skręcamy w prawo (również szlak rowerowy skręca w prawo). Dojeżdżamy do torów i kierujemy się w lewo. Koniec asfaltu , ścieżka robi się wąska a z obu stron "atakują" krzaki. Nie dajmy się pokonać , jedziemy pod wiaduktem drogowym i znowu wjeżdżamy na asfalt na ulicy Dworcowej. Zjeżdżamy w dół , na drugą stronę torów przejeżdżamy wąskim tunelem. W tym miejscu opuszczamy szlak czerwony i łapiemy się koloru zielonego. Za tunelem skręcamy w lewo a po 200 metrach (przed Browarem Obywatelskim) w prawo. Jedziemy teraz ulicą Browarową i dojeżdżamy na jej końcu do lasu. Skręcamy w lewo. Chwilkę jedziemy wzdłuż lasu a potem wzdłuż pól i łąk. Trzymamy się zielonego szlaku rowerowego. Przejeżdżamy najpierw pojedyncze tory a po kilkuset metrach następne ,wjeżdżamy na ulicę Jeżynową. Z ulicy jeżynowej po 250 metrach skręcamy w prawo, cały czas trzymamy się zielonego szlaku. Jedziemy najpierw ulicą Borową , potem Nową. Na końcu ulicy Nowej skręcamy w prawo, jedziemy w kierunku lasu wzdłuż bardzo charakterystycznych apartamentowców na ulicy Żorskiej. Wjeżdżamy do lasu, cały czas jedziemy zielonym szlakiem. Po ok.1,2 km przecinamy dość ruchliwą drogę i wjeżdżamy znowu po drugiej stronie do lasu. Zielonym szlakiem dojeżdżamy do Jez.Paprocańskiego. Objeżdżamy jezioro trzymając się najbliższej wody ścieżki. Oczywiście możemy wracać do Chorzowa tą samą trasą , ja jednak wybrałem inną opcję. Po południowej stronie jeziora ,za zameczkiem myśliwskim dojeżdżamy do czerwonego szlaku rowerowego. Skręcamy na niego w prawo i trzymamy się go jadąc przez las i dojeżdżając do Alei Bielskiej. Jadąc Aleją Bielską dojeżdżamy do centrum miasta. Na szczęście wzdłuż tej ulicy wyznaczona jest oddzielona od chodnika ścieżka rowerowa. Przejeżdżamy obok Browaru Książęcego w Tychach , przecinamy drogę 44 (ulica Mikołowska), jedziemy dalej prosto wzdłuż ul. Katowickiej. Po ok.2,5 kilometrach ,od skrzyżowania z drogą 44, kończy się biegnąca przy chodniku ścieżka rowerowa. Ostatnie 500 metrów do lasu trzeba przejechać po poboczu,albo po prostu po drodze. Z ulicy Katowickiej zjeżdżamy w lewo w las. Trzymamy się czarnego szlaku. Czarny szlak przeprowadzi nas przez las do ul.Zaopusta. Od tego miejsca do przejazdu kolejowego za wiślanką trasa powrotna pokrywa się z trasą do Paprocan. Wjeżdżamy do lasu za przejazdem kolejowym z ulicy Owsianej. Tym razem jedziemy cały czas prosto. Trzymamy się głównej ścieżki leśnej. Wyjeżdżamy w Katowicach na ulicy Śląskiej (w okolicach akademików na Ligocie). Z ulicy Śląskiej skręcamy w lewo w ul.Medyków. Wzdłuż tej ulicy jest wytyczona ścieżka rowerowa. Jedziemy do końca i na skrzyżowaniu ze światłami skręcamy w lewo. Jedziemy ul. Panewnicką. Ruch na tym odcinku bywa dość duży , więc można wybrać opcję podróży po jednym z chodników. Po kilometrze skręcamy w prawo. Warto się rozpędzić ,bo po zjeździe czeka nas podjazd wzdłuż osiedla na ulicy Kruczej. Następnie odbijamy lekko w lewo. Jedziemy wzdłuż domków jednorodzinnych i dojeżdżamy do przejazdu kolejowego na końcu ul.Ogrodowej. Przejeżdżamy na wprost i wjeżdżamy na kamienistą drogę leśną. Odbijamy lekko w lewo (nie ostro w lewo!). Zaczyna się ok. 1,5 kilometrowy podjazd po kamieniach. Potem zjazd do autostrady A4 , skręt w prawo , wzdłuż autostrady i niespodzianka. Prawdziwe "mistrzostwo świata" twórców ścieżek rowerowych w Chorzowie i Katowicach - kilkadziesiąt schodów w dół. To nie żart, ten fragment ze schodami, to jest oznaczona ścieżka rowerowa. Przejeżdżamy pod autostradą , przed wjazdem na Osiedla Witosa , skręcamy w lewo. Kamienisto-gruntową drogą dojeżdżamy do asfaltu przy pierwszej hali ProLogis. Wjeżdżamy pod górkę, dojeżdżamy do drugiej hali ProLogis. Jedziemy prosto , przejeżdżamy przez mostek z torami i zjeżdżamy do ulicy Leśnej. Na Leśnej skręcamy w lewo , jedziemy do garaży. Przejeżdżamy pomiędzy garażami i wjeżdżamy na nową ścieżkę rowerową obiegającą od zewnętrznej strony Stare Osiedle w Chorzowie Batorym. Ścieżka kończy się przy szkole numer 12 , a stąd już tylko kilkaset metrów do skwerku na Placu Osiedlowym.
2013-09-09 07:58:07
sebas przejechał trasę Chorzów Batory - Mikołów - Chudów - Chorzów Batory
Trasa w zdecydowanej większości przebiega w terenie. Posiada duży potencjał do skrótów dla niecierpliwych lub mniej wprawionych w jeździe w terenie kolarzy. Zaczynamy przy pętli autobusowej na Starym Osiedlu w Chorzowie Batorym. Dojeżdżamy do ulicy Stefana Batorego , skręcamy w lewo i wykorzystując wyznaczone na chodnikach ścieżki rowerowe jedziemy w kierunku autostrady. Przejeżdżamy pod nią i po kilkunastu metrach skręcamy w prawo na ulicę Oświęcimską a zaraz potem w lewo w Las Kochłowicki. Trzymamy się głównej drogi asfaltowej prowadzącej do zrujnowanego już dzisiaj ośrodka wypoczynkowego Radoszowy. Niestety pomimo zakazu ruchu dla samochodów ,często można tutaj napotkać auta. Na końcu drogi ,za ruinami ośrodka skręcamy w prawo w kierunku oczyszczalni ścieków. Przy głównym wejściu do niej dojeżdżamy do ulicy Panewnickiej. Kierujemy się w stronę widocznego ronda a na nim skręcamy w ulicę Owsianą. Warto skorzystać ze ścieżki rowerowej wyznaczonej wzdłuż tej ulicy. Na szczęście to koniec tras po asfalcie na najbliższą godzinę. Kolejna bardzo długa część trasy to już jazda w terenie. Po około 600-700 metrach zjeżdżamy z ulicy Owsianej w las. Wjazd jest oznaczony jako droga dla rowerów. Cały czas trzymamy się tej ścieżki w lesie ignorując wszelkie odbicia w lewo lub w prawo. Po ok. 1200 metrach nasza ścieżka się kończy dając wybór prawo lub lewo. My ruszamy w prawo a po niecałych 100 metrach odbijamy w lewo. Teraz znowu pojedziemy do końca tej ścieżki. Na końcu tego odcinka słychać i widać biegnącą w odległości ok. 300 metrów drogę krajową numer 81 i linię kolejową Katowice-Wisła. My ignorujemy jednak to co widzimy :-) i skręcamy w prawo. Przecinamy ulicę Owsianą i wjeżdżamy znowu w las. Trzymamy się cały czas głównej leśnej drogi. Po kilkuset metrach dojeżdżamy do ulicy Kazimierza Pułaskiego i Tadeusza Kościuszki w Mikołowie. Powstają tutaj cały czas nowe domy i sądzę ,że za kilka miesięcy ten odcinek zostanie wyasfaltowany. Za ulicą Tadeusza Kościuszki znowu wjeżdżamy w las. Ważne ,żeby nie odbić w prawo na tym rozjeździe tylko wybrać ścieżkę wiodącą najbardziej w lewo. Ta ścieżka poprowadzi nas przez Dolinę Jamny (ze stadniną koni) w kierunku Rety Śmiłowickiej. Trzymając się ulicy Reta Śmiłowicka (część jest pokryta asfaltem ale w tak złym stanie ,że jazda po nim przypomina i tak jazdę w terenie) przecinamy drogę numer 44 (Tychy-Gliwice) i wjeżdżamy do Śmiłowic. W Śmiłowicach wjeżdżamy na niebieski szlak rowerowy wiodący w kierunku Rudy Śląskiej i Ornontowic. Za ostatnimi zabudowaniami wyjeżdżamy na szlak wiodący pomiędzy polami i łąkami ze wspaniałym industrialnym widokiem na dzielnicę Rudy Ślaskiej-Halemba. Po przejechaniu pomiędzy łąkami szlak dojeżdża do ulicy Zgody i po chwili przy lesie odbija w lewo. Istnieje możliwość przejechania przez łącznik przebiegajacy przez lasek i dojechania do ulicy Zrębowej (także tutaj zostanie położony wkrótce nowy asfalt). Można też pojechać nieco dookoła ulicą Tulipanów. Obie te ulice wjeżdżają w ulicę Graniczną z której skręcamy w lewo i jedziemy lekko pod górkę ulicą Staromiejską w Paniowach. Na szczycie przy zabytkowym kościele zmieniamy trasę , wjeżdżamy na ulicę Wolności i z nią po 200 metrach skręcamy w prawo dojeżdżając do drogi numer 925. Przejeżdzamy przez nią i jadąc prosto wsród pól i lasów jedziemy w kierunku Chudowa. Za lasem przecinamy pod kątem prostym jeszcze jedną drogę. Stąd już widać basztę zamku więc można jej uzywać jako drogowskazu. Drogę powrotną zaczynamy przy zamku w Chudowie. Wykorzystujemy główną ulicę prowadzącą do Paniówek. Przy ulicy poprowadzona jest ścieżka rowerowa. W centrum Paniówek skręcamy najpierw w prawo a za szkołą i basenem w lewo (zjeżdżamy z asfaltu na drogę szutrową a w zasadzie ziemną). Przejeżdżamy kolejny raz przez drogę numer 44 i trzymając się cały czas naszej ścieżki podążamy w kierunku ulicy Piaskowej. Przecinamy najpierw ulicę Chudowską i cały czas jadąc wśród łąk i lasów dojeżdżamy do drugiej w dniu dzisiejszym stadniny. To początek ulicy Piaskowej. Trzymamy się ulicy Piaskowej jadąc w kierunku północnym (czyli za stadniną skręcamy w lewo). Na ulicy Piaskowej właśnie zaczął się remont , więc wkrótce leżącą tutaj ziemię i piasek zastąpi pewnie asfalt. Ulicą Piaskową wjeżdżamy do lasu. Trzymamy się cały czas głównej ścieżki i dojeżdżamy razem z nią do ogródków działkowych na Halembie. Mając wybór w prawo lub w lewo , skręcamy w prawo i wjeżdżamy kolejny raz do lasu. Po około kilometrze dojeżdżamy do stawu. Jedziemy wzdłuż niego a po jego minięciu skręcamy w lewo i dojeżdżamy do osiedla a za nim do ulicy 1 maja. Na szczęście ulicą 1 maja jedziemy tylko kilkadziesiąt metrów. Przy barierce nad przepustem wodnym odbijamy w prawo i tym skrótem po kilkudziesieciu metrach dojeżdżamy do głównej ścieżki wiodącej znowu przez las . Trzymamy się jej przez następne ok. 1,5 km aż do leśnego skrzyżowania (przy krzyżu) na którym skręcamy w lewo. Trzymając się nowo obranej ścieżki wyjeżdżamy z lasu , przejeżdżamy przez "tereny piaszczyste" i dojeżdżamy do ulicy Mikołowskiej. Następnie na głównym skrzyżowaniu w Starej Kuźni skręcamy w prawo w ulicę Ligocką. Ta spokojna ulica wśród domków jednorodzinnych kończy się po około 700 metrach. Wjeżdżamy znowu w teren , przejeżdżamy nad nowym przepustem wodnym dla rzeczki Jamny i skręcając lekko w prawo wjeżdżamy do lasu. Trzymamy się głównego traktu (oznaczonego jako czarny szlak). Po ok. 1,5 km przejeżdżamy przez nieużywane torowisko i dalej trzymamy się naszej drogi. Po następnym kilometrze wyjeżdżamy z lasu w Starych Panewnikach. Przy pierwszych zabudowaniach skręcamy w lewo , przejeżdżamy starym mostkiem kolejowym na rzeką Kłodnicą i wjeżdżamy ponownie do lasu. Po kilkudziesięciu metrach skręcamy ponownie lekko w lewo i trzymamy się tej ścieżki. Doprowadza nas ona do uliczki Księżycowej wiodącej wśród stawów rybnych w Lesie Kochłowickim. Wyjeżdżając na asfalt skręcamy w lewo i jedziemy do końcowego parkingu. Na parkingu wjeżdżamy do lasu skręcając w prawo. Ta ścieżka doprowadzi nas na nowe osiedla domków jednorodzinnych przy ulicy Grzybowej. Ulicą Grzybową jedziemy lekko pod górkę w kierunku ulicy Piłsudskiego. Na ulicy tej skręcamy w lewo (dalej lekko pod górkę) i jedziemy w kierunku autostrady. Po przejechaniu pod nią zjeżdżamy w kierunku "kochłowickiego rynku". Skręcamy w prawo i zaraz w lewo w kierunku na Świętochłowice i dzielnice Bykowina , Nowy Wirek. Wjeżdżamy na ulicę księdza Tunkla i jedziemy tą ruchliwą trasą przez około kilometr. Mijamy skrzyżowanie z ulicą Górnośląską (Bykowina) i zaraz za nim skręcamy w prawo w ulicę Świętochłowicką. Na tej uliczce asfalt kończy się po kilkudziesięciu metrach i dalej jedziemy trasą żwirowo-ziemną podziwiając kopalniane hałdy aż do ogródków działkowych przy ulicy Brzozowej w Chorzowie Batorym. Wykorzystując za ogródkami chodnik pomiędzy garażami i blokami dojeżdżamy do ścieżki rowerowej przy ulicy Stefana Batorego. Przejeżdżamy pod wiaduktem kolejowym , jedziemy do skrzyżowania ze światłami. Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo w ulicę Odrodzenia,która doprowadza nas ponownie do pętli autobusowej.
2013-09-07 13:32:11
sebas dodał i przejechał trasę Mikołajki-Mrągowo-Mikołajki opłotkami
Radzę przed wyruszeniem w trasę zaopatrzyć się w mapę okolicy Mikołajek. Na wielu skrzyżowaniach dróg szutrowych i leśnych nie ma żadnych oznaczeń. Dobra mapa pomoże w orientacji. Wyruszamy z centrum Mikołajek. Przejeżdżamy most i kierujemy się na Mrągowo. Po prawej stronie mijamy parkingi Hotelu Gołębiewski i po kolejnych 100 metrach zjeżdżamy z drogi głównej w prawo. Po prawej stronie nadal widzimy hotel i jedziemy drogą asfaltową. Na rozjeździe lekko w lewo , kierunek Nowe Sady. W Nowych Sadach kończy się asfalt a zaczyna się szuter. My nie zmieniamy kierunku jazdy , trzymamy się cały czas tej samej drogi pomimo zmiany nawierzchni. Dojeżdżamy do miejscowości Fałsze. Na skrzyżowaniu w prawo (nie prosto na Baranowo i nie w lewo na Zełwągi). Przez Fałsze kierujemy się na Cudnochy. W Cudnochach na skrzyżowaniu przy krzyżu w lewo. Zjeżdżamy z drogi głównej. Na tym odcinku w okresach suchych jest dużo pasku i luźnego żwiru. Po mniej więcej 2,5 km dojeżdżamy do drogi głównej w Jorze Wielkiej i dalej jedziemy do Użranek. Na głównym skrzyżowaniu w Użrankach w prawo i po 50 metrach od razu w lewo (zjeżdżamy z drogi głównej). Szutrowa a miejscami wyłożona starym brukiem droga doprowadzi nas do Jez.Juksty a dalej do drogi krajowej 59. Wjeżdżając na drogę krajową skręcamy w lewo i zaczynamy podjazd. Do pokonania mamy ok. 1km po drodze głównej i zaraz na początku obwodnicy zjeżdżamy z niej (w lewo skos). Jadąc najpierw wśród rzadkich zabudowań , potem wśród miejskiej zabudowy zjeżdżamy do Jeziora Czos i centrum Mrągowa. Trzymamy się ścieżek przy jeziorze (mijamy molo) aż do ulicy Nadbrzeżnej a dalej ulicy Dziękczynnej. Tą ulicą dojeżdżamy do trasy wylotowej na Szczytno i Mikołajki. Wzdłuż ulicy, prawie do granic miasta ,wyznaczono ścieżkę rowerową. Wyjeżdżamy z Mrągowa , przejeżdżamy pod wiaduktem kolejowym i skręcamy w lewo w kierunku na Mikołajki. Przez następne 10 km jedziemy wzdłuż drogi krajowej numer 16. Dojeżdżając do Baranowa skręcamy z drogi głównej w prawo. Dojeżdżamy do nieużytkowanej już stacyjki kolejowej , potem ok. 1 km jedziemy wzdłuż torów , następnie przejeżdżamy przez nie. Drogą szutrową (miejscami piaskową) dojeżdżamy do starej brukowanej drogi w Śmietkach. Skręcamy w prawo. Bruk kończy się po chwili , przejeżdżamy klucząc pomiędzy budynkami mieszkalnymi i gospodarczymi (wrażenie jest takie jakbyśmy jechali przez czyjeś podwórko). Za budynkami od razu w lewo na szutry i piaski wokół jeziora Inulec. Trzymamy się cały czas głównej drogi szutrowej i dojeżdżamy do zabudowań Zełwągów. W Zełwągach na skrzyżowaniu (przy przystanku) w prawo. Trzymamy się tego kierunku przez następne 3 km. Jedziemy przez las i na skrzyżowaniu leśnym skręcamy w lewo (tutaj przy drodze stoją kamienne słupki oznaczające kierunki). Dojeżdżamy do kilku zabudowań przy jeziorze Lisunie, Na kolejnym skrzyżowaniu kierujemy się na Mikołajki (jest tutaj również kamienny słupek z oznaczonymi kierunkami). Jadąc przez las dojeżdżamy do asfaltu na drodze numer 609. Wjeżdżając na nią skręcamy w lewo i dojeżdżamy nią do Mikołajek.
2013-09-07 12:27:24