Aplikacja na rower
Strona wykorzystuje pliki cookies zgodnie z polityką prywatności, aby zapewnić świadczenie usług na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Ukryj ten komunikat [x]
zbiórka na mój rower
dziunek

dziunek

Hmm.... co by tu o sobie napisać?
43.8
Dodane Przejechane Planowane Zdjęcia

Aktywność użytkowników

2019-12-02 17:21:20
dziunek przejechał trasę Dookoła Jeziora Gardno
Bardzo fajna wycieczka po Słowińskim Parku Narodowym. Kilka lat temu byłem w Rowach i stamtąd rozpoczynałem swoje rowerowe eskapady. Jedną z nich była właśnie opisywana przeze mnie wycieczka. Zaczynamy przy wejściu na teren SPN (oczywiście w sezonie trzeba płacić chyba że będziemy tam przed ósmą rano- wtedy często jeszcze nikogo nie ma w kasie).Jedziemy północnym brzegiem jeziora. Po drodze (po prawej)ładna platforma widokowa. Trzymamy się czerwonego szlaku rowerowego. Dojeżdżamy nim do leśniczówki Gardna. Tu szlak się rozdwaja. Jedziemy w prawo po betonowych płytach. Po drodze można skręcić w prawo i dojechać wzdłuż kanału przez wysokie trzciny (ciężko) do platformy widokowej. Rzadko można tam kogoś spotkać a podjechać/podejść warto). Jeśli podjechaliśmy do platformy musimy wrócić tą samą drogą do szlaku i skręcić w prawo. Jeśli nie, jedziemy prosto. Szlakiem dojedziemy do miejscowości Gardna Wielka. Warto tam podjechać obejrzeć Diabelski kamień leżący niedaleko brzegu jeziora (da się na niego wejść). Od kamienia w gorę szutrówką wjeżdżamy na niewielki ryneczek z kościołem. Jedziemy w prawo w stronę Gardny Małej. Cały czas towarzyszy nam czerwony szlak rowerowy. W miejscowości Wysoka należy skręcić w prawo w szeroką, szutrową drogę. W każdym razie tak było kilka lat temu, teraz może już być asfalt). Dojedziemy nią do wsi Retowo. Potem może być gorzej. Szlak co prawda towarzyszył nam będzie aż do Rowów ale stan mostków na licznych ciekach wpadających do jeziora był kiedyś kiepski. Mam nadzieję, że obecnie będzie lepiej. Ja ryzykowałem i, z duszą na ramieniu, przechodziłem przez nie. Jadąc dalej docieramy do Rowów i kończymy wycieczkę tam, gdzie ją zaczynaliśmy. Jest to więc typowa pętla. Wycieczka jest naprawdę atrakcyjna. Polecam!