Aplikacja na rower
Strona wykorzystuje pliki cookies zgodnie z polityką prywatności, aby zapewnić świadczenie usług na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Ukryj ten komunikat [x]
zbiórka na mój rower
~marek.torla

~marek.torla

Hmm.... co by tu o sobie napisać?
189.2
Dodane Przejechane Planowane Zdjęcia

Aktywność użytkowników

2018-07-02 19:31:14
~marek.torla przejechał trasę Mała pętla bieszczadzka
Trasa należy do wymagających, ale każdy, kto wybiera się w Bieszczady rowerem, powinien ją przejechać. Wszystko dzięki widokom, które nas spotkają podczas jazdy. Za punkt startowy wybrałem Wołkowyję, skąd zaczynałem trasę. Początkowo jedzie się bardzo spokojnie, bez większych podjazdów. Po ponad 20km czeka nas jednak bardzo wymagający podjazd, zaraz za Polaną, ok 4km cały czas pod górę, w lesie. W nagrodę czeka na nas równie długi, a może nawet dłuższy zjazd do Czarnej Górnej. W Czarnej Górnej skręcamy na Ustrzyki Dolne, gdzie trasa już jest bez "fejerwerków", ale jak to w Bieszczadach czekają na nas lekkie pagórki. W Ustrzykach skręcamy na Lesko. Pomiędzy Uhercami Mineralnymi a Leskiem czeka nas kolejny wymagający podjazd, dość stromy. Wszystko jednak nam wynagradzają widoki z samego szczytu. Po bardzo przyjemnym zjeździe do Leska na rondzie wybieramy drugi zjazd. Następnie w Hoczwi odbijamy na Polańczyk. Od Leska do skrętu na Polańczyk trasa jest płaska, ale później zaczynają się strome pagórki, pod którymi widnieją znaki o nachyleniu rzędu 9%. Do Polańczyka są w sumie (z tego co pamiętam) 4 takie podjazdy. Przy wjeździe do Polańczyka czeka nas długi zjazd, następnie dość wymagająca góra z serpentynami i stromy zjazd do Wołkowyi. Trasa obfitująca w przepiękne widoki na góry, jak i również w ciekawe obiekty kulturalne. Warto zjeść po drodze pstrąga, a na sam koniec wstąpić do Soliny albo do Polańczyka na kąpiel w Zalewie Solińskim. Bez dobrego przygotowania nie ma co się porywać na trasę, ponieważ górki są naprawdę wymagające.