Aplikacja na rower
Strona wykorzystuje pliki cookies zgodnie z polityką prywatności, aby zapewnić świadczenie usług na najwyższym poziomie.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Ukryj ten komunikat [x]
zbiórka na mój rower

Kielce - Nowa Słupia - Ujazd - Nowa Słupia

~105.66 km 2Planuję 3Przejechałem 2Planuję
« Zobacz trasy w okolicy
Zareklamuj się na mapach tras

Planują (2)

Przejechali (3)

Wrażenia:
Stopień trudności:
Trasa ta liczy 115 kilometrów. Do Kielc docieram pociągiem. Jest to dobry punkt startu ze względu na fakt, iż dojechać tu łatwo zarówno z Warszawy, jak i z Krakowa czy Częstochowy. Rozpoczyna się w Kielcach (stacja PKP) skąd wyruszam wygodnym deptakiem (zaczyna się przy stacji PKP). Po 1km z prawej dostrzegam zamek biskupi (obecnie Muzeum Narodowe). Skręcam w ulicę Kapitulną i dojeżdżam nią do wspomnianego pałacu. Zwiedzam tam piękny ogród, po czym zjeżdżam przez bramę zamkową i za nią skręcam w prawo w ulicę Zamkową, w dół. Drogą z kocich łbów dojeżdżam do parku. Tam wjeżdżam na ścieżkę rowerową i kieruję się w lewo. Przejeżdżam przez park z popiersiami znanych postaci. Następnie wjeżdżam na ulicę Paderewskiego i w lewo. Przez rondo na wprost i ulicą Kaczmarka do połączenia z Krakowską. Na niej w lewo i w prawo w ul. Gagarina. Na poprzecznej ul. Legionów w lewo do ulicy ks. Ściegiennego. Na niej ponownie w lewo i na skrzyżowaniu w prawo w drogę nr 786. Teraz prosto aż do poprzecznej ulicy Szczecińskiej, na której w lewo. Na skrzyżowaniu z DK-74 w prawo i prosto do skrzyżowania z ul. Wikaryjską, gdzie w lewo na Domaszowice. Po 700 metrach w lewo. Dojechałem w ten sposób do zalewu w Cedzynie (bardzo fajna miejscówka na spędzanie wolnego czasu - można posiedzieć, popływać czy odpocząć). Tuż przed nim w lewo i po dojeździe do asfaltu w prawo. Asfalt się wkrótce skończy. Jadę dalej po betonowych płytach w prawo. Na drodze nr 745 w lewo i po 200 metrach w prawo. Teraz asfaltem do drogi nr 752. Na niej w lewo i po minięciu małej rzeczki w prawo, przez Krajno i Porąbki do poprzecznej drogi. Na niej w prawo i po 100 metrach w lewo. Teraz wyraźną, polną dróżką przez pola do drogi nr 753 i w lewo. Mijam Bieliny i jadę w lewo w kierunku Huty Podłysicy. W Hucie Szklanej w lewo i długim podjazdem wjeżdżam na Łysiec (podjazd jest męczący ale wygodny bo asfaltowy). Po drodze można obejrzeć gołoborze z fantastycznym widokiem a kawałek dalej Sanktuarium Na Św. Krzyżu. Łysa Góra to miejsce dawnego kultu pogańskiego. Następnie niebieskim szlakiem pieszym zjeżdżam (częściowo sprowadzając rower) do Nowej Słupi (po prawej schronisko młodzieżowe a przy drodze słynny pielgrzym świętokrzyski). Stąd ruszyłem drogą nr 756 przez Zamkową Wolę, za którą skręcam w lewo. Po wyjeździe na drogę nr 74 w lewo i w Piórkowie w prawo. Teraz przez Nieskurzów Nowy i Baranówek do Iwanisk a stąd drogą nr 758 do Ujazdu obejrzeć majestatyczne ruiny zamku Krzyżtopór robią olbrzymie wrażenie i z daleka i z bliska). Kiedyś był to jeden z najpiękniejszych zamków w Polsce. Nazwa pochodzi od krzyża i topora umieszczonych przy bramie wejściowej. Potem w drogę powrotną czerwonym szlakiem pieszym (od ruin w lewo - szlak przechodzi obok zamku). Po drodze atrakcja w postaci pokonywania Koprzywianki wpław (niby jest kładka ale składa się z trzech przerzuconych pni więc do przechodzenia z sakwami się nie nadaje) i przez Piskrzyn do Baranówka i powrotnie do Piórkowa. Tam na skrzyżowaniu z DK-74 jadę prosto (najpierw asfalt potem coraz gorzej). Trzymając się główniejszej drogi pokonuję pasmo jeleniowskie (po wyjeździe z lasu ponownie pojawia się asfalt) do drogi nr 751 i na niej w lewo do Nowej Słupi. Trasa wycieczki może być męcząca ze względu na liczne podjazdy (w końcu jestem w górach). Choć większość trasy prowadzi po drogach asfaltowych to odcinki terenowe są uciążliwe ze względu na kiepskiej jakości nawierzchnię, mogą więc nastręczać kłopotów, szczególnie nie wprawionym rowerzystom. Trasę jednak można skrócić lub podzielić na dwie części np. odcinek Kielce - Nowa Słupia i Nowa Słupia - Ujazd - Nowa Słupia. W tej miejscowości jest szeroka baza noclegowa więc nie będzie problemu z przenocowaniem (z wyjątkiem długich weekendów i okresu wakacyjnego - tu wskazana rezerwacja).
reklama

Komentarze (3)

(niewymagane)
Trasa długa lecz ciekawa. Przejechana podczas wiosny 2009 roku. Nocleg zapewniony miałem dzięki rodzinie, która pochodzi z tamtych stron :).
Stopień trudności:
W przypadku noclegu w Nowej Słupi polecam te schronisko przy Pielgrzymie. Żadnych problemów z przenocowaniem roweru pod zamknięciem
Stopień trudności:
W samych Kielcach płasko ale dalej jest coraz trudniej. Ciężkie i dość długie podjazdy potrafią dać w kość.
Stopień trudności: